(WIDEO) Opinia Indyjczyka o kursie uwodzenia

Oto relacja chłopaka, który przyleciał na szkolenie z uwodzenie trzema samolotami, aż z.. Indii! Najpierw pracował przez sześć tygodni jako nauczyciel j. angielskiego w Warszawie, by później zarobione pieniądze zainwestować w kurs, który uznał za najważniejsze wydarzenie w życiu.

Szkoliłem już wielu obcokrajowców, ale ten był najbardziej egzotyczny ze wszystkich. Śmiał się, że gdyby jego rodzina dowiedziała się, że jest na kursie uwodzenia, to chyba by go zabiła 🙂

Największy szok, to różnice kulturowe, które znamy tylko z TV. Opowiadał mi, że w jego rodzinie wciąż na porządku dziennym jest wybieranie przez rodziców żony dla syna (i odwrotnie). Dla nas to totalna abstrakcja, by spędzić całe życie z kimś przypadkowym, kogo wybrali nam rodzice. U nich to codzienność. Zadawał mi setki pytań typu: a co jak ta żona mi się nie spodoba, co z miłością i namiętnością między nami, czy da się to wszystko ‚stworzyć’, a co jak się nie uda i będę musiał być całe życie z kobietą, do której niczego nie czuję?

To samo dotyczy doświadczeń z kobietami, które jest zerowe, bo u nich jakikolwiek flirt czy całowanie się w miejscu publicznym to tematy tabu. Nie mówiąc rzecz jasna o seksie.
Nie potrafił się nacieszyć zwykłą rozmową z dziewczyną rozdającą ulotki na ulicy, a co dopiero sytuacją, w której dziewczyna była nim zainteresowana.

jak uwieść kobietę w polsceA faktycznie był interesujący, bo mimo młodego wieku, jest bardzo odważny i mądry (zastanów się, czy Ty miałbyś na tyle odwagi, bo polecieć na inny kontynent, pracować przez kilka tygodni, a później zainwestować te pieniądze w siebie, zamiast w telefon czy samochód?). Marzy mu się zostać mówcą publicznym, inspirować innych ludzi do zmian i pomagać im w osiąganiu szczęścia. Nie zapomnę jak tańczył Bollywoodzki taniec i śpiewał po hindusku 🙂

Śmiałem się przed weekendem, że jeżeli nauczę go podrywać dziewczyny w Polsce, to nauczę każdego (każdy wie, jaką mamy mentalność i nastawienie do obcokrajowców, szczególnie tych z ciemną skórą).

Ja również bardzo dużo zrozumiałem przez ten weekend i mam wrażenie, jakby otwarły mi się kolejne drzwiczki. Ciekawe było to, że nasze spotkanie było także głębokim duchowym wglądem, a on idealnie się do tego nadawał, bo duchowość w jego życiu odgrywa znaczną rolę. Odwiedził kilka aszramów, poznał paru guru i jego dojrzałość duchowa była imponująca (co od zawsze było domeną ludzi z tamtych rejonów). Miałem tym samym okazję, by przetestować jeden z moich najnowszych modeli uwodzenia (które niedawno stworzyłem od zera) i usłyszałem, że nigdy jeszcze nie słyszał podobnego połączenia uwodzenia z duchowością, a regularnie śledzi wielu światowych trenerów. Wkrótce tym wszystkim się podzielę, trwają ostatnie prace.

Cóż mogę powiedzieć na zakończenie? Doceniajmy to, co mamy! Nieustannie w koło słyszę narzekanie, jak to źle u nas jest, jakie to dziewczyny są złe i trudne, jak to pod górkę wszyscy mają itd. Jednak gdyby porównać naszą sytuację i stopień dojrzałości w kwestiach damsko-męskich, okazuje się, że żyjemy w niebie.

 

Odpowiedz