Kasia – Modelka

Sobota, środek dnia, centrum miasta.
Mój kursant poznał 3 dziewczyny i poszedł z nimi do knajpy, także miałem wolną chwilę dla siebie.

Szedłem główną ulicą i byłem świadkiem jak jakiś chłopak podszedł do dziewczyny i próbował ją poderwać, ale niestety nie udało mu się. Chciałem do niego podejść i chwilę porozmawiać, ale obok szła dziewczyna, która sprawiła, że ugięły mi się nogi..

Trochę wyższa ode mnie, długowłosa blondynka. Odznaczała się od wszystkich w okół swoim białym ubiorem: bardzo krótka biała mini + biała skąpa bluzeczka a’la gorset. To jednak nie wszystko.. odznaczała się czymś jeszcze, od czego nie potrafiłem oderwać oczu.. Miała ogroomne i pełne piersi, które nie mieściły się w gorsecie i w 2/3 znajdowały się na zewnątrz. Umarłem.

Momentalnie przyśpieszyłem i szedłem równolegle z nią, próbując ją sprowokować. Gdyby mi się nie udało i tak bym podszedł, ale na szczęście udało się.. Spojrzeliśmy się na siebie i się uśmiechnęliśmy.
Przeszła kawałek, po czym do niej podbiegłem i powiedziałem:

Orety: UU, ktoś tu jest niewychowany.. Uśmiechać się do nieznajomego i nawet nie powiedzieć mu ‚cześć’ : )
Kasia: Przecież się nie znamy
Orety: Tak, ale wiesz, z drugiej strony kultura nakazuje : )
Orety: Czyżby na zakupy czy z zakupów?
Kasia: Idę wymienić spódniczkę, bo kupiłam sobie za małą.
Orety: Pokaż ją

Wyciągnęła z reklamówki niezwykle seksowną mini i jak sobie ją w niej wyobraziłem, znów zrobiło mi się ciepło 🙂

Pytałem czemu dopiero teraz się zorientowała, że jest na nią za mała. Opowiedziała mi o niej więcej i o sklepie, w którym ją kupiła.

Szliśmy już spory kawałek, a w międzyczasie zadzwonił do niej jej fotograf z którym była umówiona. Miała jeszcze jakieś pół godziny, więc powiedziałem, że w takim razie jest jeszcze moja : )

Doszliśmy do centrum handlowego i weszliśmy do Zary szukać spódniczki na wymianę. Gdy tylko widziałem coś seksownego, podchodziłem do niej i mówiłem:

Orety: Mhmm.. spójrz na te szpilki, właśnie sobie Ciebie w nich wyobraziłem : )

W międzyczasie podeszło do mnie dwóch chłopaków pytając czy przypadkiem nie jestem Orety i co to za dziewczyna, z którą wszedłem do galerii. Pogadaliśmy chwilkę, powiedziałem, że poznałem ją chwilę temu i poszedłem jej poszukać.

Pytała mnie później czy ich znam i czy mówili coś o niej, ale powiedziałem, że nie i z kimś mnie pomylili : )

Załatwiliśmy wszystkie formalności, wyszliśmy ze sklepu i poszliśmy do KFC kupić coś do picia: dla niej colę, a dla mnie mojito.

Znaleźliśmy wolni stolik i przy nim usiedliśmy. Okazało się, że ma własną agencję modelek i własnie wróciła z Cann. Wiedziałem, że coś musi być na rzeczy : )

Tak siedzieliśmy przez ok pól godziny, rozmawialiśmy, śmialiśmy się i flirtowaliśmy. Kursant zaczął już do mnie pisać, że chce żebym przyszedł i pomógł mu wziąć dziewczyny do domu (swoją droga udało nam się – on wylądował z nią na łóżku, a ja z drugą w łazience :), także powiedziałem jej, że znajomy już mnie szuka – wstaliśmy i wróciliśmy do centrum.

Opowiadała mi o swojej pracy, hostessach które zatrudnia i zasadach działania takiej agencji. Ciężko było mi skupić się na tym co mówiła.. stąd tak mało tu dialogów, bo połowy niestety nie pamiętam ; p

Wydawało mi się, jak byśmy znali się wieczność. Wszystko płynęło, nie było żadnych oporów, testów i problemów. Non stop się śmialiśmy, a ona pytała mnie czy nie ma za krótkiej spódniczki i czy nie widać jej tyłka. Także co kilkanaście metrów ją poprawiałem : D

Pożegnaliśmy się i powiedziałem, zeby dała mi jakiś kontakt do siebie. Jak znów pojawię się w jej mieście, dam znać.

___________________________________
Ta historia na pewno będzie miała swój ciąg dalszy. Jak tylko będe miał jakiś wolny weekend od szkoleń, wrócę do tego miasta, spotkam się z nia i napiszę ciąg dalszy przygody 🙂

Odpowiedz