Jak osiągnąć sukces z kobietami? Relacja z kursu podrywania

Ty też chcesz osiągnąć sukces? Jeżeli tak, to masz przesrane!

Spędziłem weekend (kurs podrywania) z Danielem, który miał ogromne parcie na sukces. Czytał biografie ludzi sukcesu i regularnie oglądał kanały na YT, które mówią jak ten sukces osiągnąć.

Czy sukces jest zdrowy?

Jednej rzeczy nikt mu wcześniej nie powiedział, że sukces to ściema! To choroba, na którą praktycznie każdy choruje. Jest dużo gorsza niż najgorsze znane nam choroby. Gdy masz grypę, to jesteś chory tydzień, a później wracasz do zdrowia. Na sukces jesteś chory przez całe życie. Co więcej, nie masz szans na powrót do zdrowia, bo nie wiesz nawet, że jesteś chory!

Daniel chciał osiągnąć sukces z kobietami. Chciał poderwać jak najwięcej z nich, zbierać numery, randki i seks. Przyszedł na szkolenie, abym mu w tym pomógł. Niestety, ale spotkało go ogromne rozczarowanie, gdy dowiedział się, że nie zamierzam mu w tym pomóc. Co więcej, powiedziałem mu, że mam plan, by wybić mu to z głowy.

Jak osiągnąć sukces z kobietami?

Wtedy jeszcze nie wiedział, ale to właśnie parcie na sukces sprawiało, że był niezadowolony z kontaktów z dziewczynami. Uwierzył w to, że jedyna korzyść z relacji z kobietą, to zdobycie jej numeru i zaciągnięcie jej do łóżka. Myślał, że to jest dobre i zdrowe. Nie wiedział jednak, że kierują nim egoistyczne pobudki, bo chce wykorzystać kobiety, by się dowartościować i wyleczyć swoje kompleksy. Nie widział w kobietach człowieka, tylko zabawkę i środek do osiągnięcia swojego celu. A kobiety natychmiast wyczuwają, gdy facet jest z nimi nieszczery i wcale nie zależy mu na ich szczęściu, bo chce je zdobyć tylko po to, by poczuć się lepiej.

Nie było to łatwe, wręcz przeciwnie. Po każdej rozmowie czuł niedosyt. Nie ważne ile trwała, z jak ładną dziewczyną się odbyła, czy dostał numer, czy nie. Zawsze twierdził, że można było lepiej, że trzeba dążyć do perfekcji, że można by lepiej to rozegrać. Dążył do czegoś, co nie istnieje. Nie wiedział jeszcze, że ten mechanizm jest skutkiem relacji z matką, która była bardzo wymagająca i zawsze oczekiwała od niego więcej.

Czy istnieje prawdziwy sukces?

W końcu do niego dotarło, że to on sam jest problemem. Jego nastawienie, parcie na efekt i sukces, do którego dąży. Zaczął to. odpuszczać, a wszystko stawało się coraz łatwiejsze. Zamiast ogromnego strachu, pojawiała się ulga. Dziewczyny coraz chętniej i dłużej z nim rozmawiały.

Sukces zawsze dotyczy przyszłości. Ale życie jest teraz. Przyszłość jest martwa, nie ma jej. Jutro będzie kolejne ‚teraz’. Za rok będzie kolejne ‚teraz’. Dlatego każda wizja sukcesu związana z przyszłością jest z góry skazana na porażkę. Poświęcamy każde ‚teraz’ na poczet przyszłego sukcesu. Tak mija całe życie i okazuje się, że wcale nie żyliśmy. Przespaliśmy życie dążąc do sukcesu, nie wiedząc, że jedynym prawdziwym sukcesem jest zdanie sobie sprawy, że jest tylko ‚teraz’.

Odpowiedz