Co jeść żeby więcej i lepiej bzykać – dieta uwodziciela

suple

Od dłuższego czasu wiele osób prosiło mnie o dokładne rozpisanie jak dbam o swoje zdrowie fizyczne przy lifestylu jaki prowadzę. Często dostaje maile z prośbą o podanie diety lub suplementów, których używam. Tym bardziej, iż już kilka lat temu prowadziłem pierwsze wykłady z tego jak ogromny wpływ na nasze samopoczucie i poziom testosteronu ma to co jemy, ile śpimy i czy/jak ćwiczymy.

Zdrowie fizyczne – źródło seksualnej energii

orety uwodzenie

Archiwalne foto – 2010r
Kliknij żeby powiększyć

W kwestii sprostowania. Co prawda dietetyka i sporty siłowe to jeden z moich koników (musiałem sobie znaleźć jakieś pasje poza uwodzeniem, bo w innym wypadku już dawno bym się wypalił), to nie jestem profesjonalnym kulturystą, ani dietetykiem.

Nie jest to typowa dieta kulturystyczna, bo w moim przypadku takową ciężko w pełni utrzymać. Nawet jeżeli uda się od poniedziałku do piątku, to w każdy weekend mam szkolenia w różnych miastach w Polsce, a wówczas nie mam czasu na 5 posiłków dziennie – zazwyczaj to szybkie śniadanie (najczęściej owsianka + owoce + twaróg/białko), dużo kawy, obiad gdzieś na mieście, nierzadko kebab przed klubami i białko po powrocie nad ranem przed snem.

Moje odżywianie jest dostosowane do lifestylu jaki prowadzę – duża aktywność, dużo spontanicznych znajomości, dużo seksu (często 2x dziennie – rano i wieczorem), dużo imprez, sporo przemieszczania się, ciężkie treningi itd.

Postaram się wszystko pokrótce opisać łącznie z suplementami jakie biorę:

Dieta na potencję

1.Sport/trening

Absolutną podstawą są u mnie ciężkie treningi siłowe (3-4 x w tygodniu).Wbrew powszechnej opinii i temu co wielu sądzi – nie ćwiczę po to, by wyglądać jak fitnessowy model z okładki i imponować swoim ciałem dziewczynom. Dla mnie każda próba imponowania kobietom jest oznaką pustki, słabości, podlizywania się i niskiego poczucia własnej wartości. Bez względu na to, czy to imponowanie samochodem, kasą, muskulaturą, znajomościami czy czymkolwiek innym. Od zawsze jedną z moich podstawowych zasad i nauk było: Nigdy niczym nie imponuj kobietom.

Ćwiczę, bo dla mnie to podstawowe źródło energii, testosteronu, naturalnie dominującego języka ciała, większego libido, lepszej kontroli ciała i lepszej kondycji w łóżku.

Swoją drogą śmieszy mnie jak każdy facet na siłę chce mieć np. kratę na brzuchu, bo panuje powszechne przekonanie, że kobiety na to lecą. Co z tego jak już ją masz, jeżeli kobieta zobaczy Cię nagiego DOPIERO jak traficie razem do łóżka (no chyba, że będziesz paradował bez koszulki po ulicy/na imprezie – ale wówczas raczej uzna Cię za idiotę, a nie ‘ciacho’ ;)

Żeby trafić z nią do łóżka potrzebujesz skilla, a nie ABS na brzuchu. A jak już trafisz – to fakt jak wygląda Twój brzuch schodzi na dalszy plan. Co prawda to bardzo przyjemny dodatek, ale nie na tyle ważny, by przez długie miesiące się katować i schodzić z poziomem tłuszczu w organizmie do 5%, bo więcej dziewczyn będzie na Ciebie lecieć.

2. Regeneracja

Staram się jak mogę, ale nie zawsze mi to wychodzi. Gdy tylko mam taką możliwość, śpię minimum 7 godzin, a w ciągu dnia robię sobie półgodzinną drzemkę żeby się zregenerować po porannym seksie i przed nadchodzącym treningiem.

Jednak nie zawsze mogę sobie pozwolić na taki luksus, szczególnie dlatego, że mam samemu do ogarnięcia wszystkie serwisy www, artykuły, dziesiątki maili, szkolenia i mój własny rozwój, który jest dla mnie priorytetem (m.in. staram się codziennie poświęcić ok 30-60min na czytanie jakiejś książki, a mam ich na biurku cały stos).

Generalnie regeneracja jest przez wielu zaniedbywana. Śpią po 4 godziny, a później się dziwią, że nie mają na nic energii, motywacji i nic im się nie chce. Myślę, że wystarczającym argumentem jest fakt, że produkcja testosteronu następuje w nocy, w trakcie naszego snu. To właśnie dlatego rano mamy zazwyczaj o 30% wyższy poziom niż wieczorem.

..teraz już wiesz skąd bierze się poranny namiocik ;)

3. Odżywianie

Głównym celem mojej miłosnej diety jest przede wszystkim wysokie libido, dużo energii, wysoka sprawność seksualna i naturalny wzrost testosteronu. Można ją też nazwać dietą na potencję.

Aby otrzymać możliwie maksymalny poziom testosteronu bazuję głównie na:

  1. Białko: przede wszystkim mięso zwierzęce (chude) + ryby + nabiał. Zazwyczaj 2 x dziennie pierś z kuraka + nabiał (jajka [dużo białek=dużo spermy] i twaróg). Cholesterol (HDL) który znajduje się w jajkach czy czerwonym mięsie ma również pozytywny wpływ na wzrost testosteronu (dodatkowo czerwone mięso ma sporo cynku, o którym później). Niedobór białka = mniejsza produkcja spermy i mniejszy popęd seksualny.
  2. Węglowodany: złożone o możliwie niskim indeksie glikemicznym (brązowy ryż, makaron durum, płatki owsiane górskie – niezmiennie od lat moje ulubione śniadanie, czyli placuszki owsiane z owocami, o których niedawno napisałem cały artykuł (Kliknij tutaj, aby go przeczytać). Swoją drogą trafiłem kiedyś na badania, wg których płatki owsiane podnoszą poziom testosteronu i zwiększają potencję.
  3. Warzywa: Głównie krzyżowe – kalafior, kapusta, brukselka, brokuły. Ze wszystkich warzyw te mają największy wpływ na testosteron.
  4. Zdrowe tłuszcze: Głównie oliwa z oliwek, którą dodaje do każdego posiłku + orzechy w ciągu dnia do przegryzania i ryby
  5. Witaminy i minerały: Odgrywają zdecydowanie jeden z najważniejszych elementów diety i głownie nimi się kieruję, gdy wybieram np. owoce do śniadania itd. Z najważniejszych – Witamina E, Witamina D, Witamina C, Cynk, Magnez, Selen, Arginina,

Przede wszystkim staram się nie spożywać obfitych i zamulających posiłków przed seksem i imprezami. Wielokrotnie przed imprezą zjadałem woreczek białego ryżu, a później nie potrafiłem się ruszać na parkiecie. Idealna jest dla mnie jakaś sałatka z kurakiem. Lekka i pożywna. Ponadto obfity posiłek przed seksem zabija popęd seksualny.

Odnośnie posiłku przed seksem – panuje wiele teorii. Niektóre twierdzą, że dobry jest posiłek, który zawiera w sobie sporo cholesterolu (jeżeli planujesz poranny seks, to wieczorem na kolację jajecznica), inni że cholesterol wpływa negatywnie na popęd seksualny i nasze libido (opinia ta bierze się z niedostatecznej wiedzy i wrzucania do jednego worka dwóch typów cholesterolu).

Węglowodany ograniczam do pierwszych 3 posiłków, a w ostatnich dwóch całkowicie je wykluczam (panują różne teorie na temat węgli na noc – nie neguję ich, ale sam osobiście źle się po nich czuję i mam tendencję do szybkiego ‘zalewania’ się nimi).

Staram się unikać najgorszego możliwego połączenia, tj. węglowodany proste i nienasycone tłuszcze. Nie dość, że źle wpływają na nasz organizm i tkankę tłuszczową, to obniżają libido. Przykłady: pizza, fast foody (frytki, hamburgery) i wszystkie inne tłuste dania, które są smażone na (głębokim) oleju.

Dla mnie to najoptymalniejsza mieszanka, która pozytywnie wpływa na moje libido, popęd seksualny, testosteron i energię.

4. Suplementy

Witamina C

Lista zalet jest długa. Te które mnie interesują to lepsza sprawność seksualna, lepsza jakość nasienia (jako przeciwutleniacz), produkcja hormonów płciowych, większa odporność organizmu.

Kiedyś brałem ją tylko w zimę, teraz jem ją codziennie.

Mam na myśli witaminę C w większych dawkach niż cytryna do herbaty, albo znany wszystkim Rutinoscorbin (ma ok 100mg kwasu askorbinowego).

Zażywam średnio 1000-1500mg dziennie.

Na rynku dostępnych jest sporo preparatów z wit C w dawce 1g, czyli 1000mg. To na co warto zwrócić uwagę, to fakt że kwas askorbinowy, czyli podstawowy składnik wit C szybko wchłania się przez organizm, stąd wyszukuję takich o przedłużonym uwalnianiu.

Jakiś czas temu udało mi się ustrzelić idealną w aptece. Nazywa się CeMAX Forte, jest w dawce 1000mg i uwalnia się przez 24 godz.

CeMAX witamina c

Jedz dużo warzyw i owoców, które ją zawierają i nie przejmuj się przedawkowaniem, bo jako ciekawostkę napiszę, że witamina C jest jednym z lepszych sposób na zabicie komórek rakowych w organizmie (niestety mało osób o tym wie, ale to nikogo nie dziwi, bo wiadomo jak działa przemysł farmaceutyczny).

Czytałem jakiś czas temu badania, w których duże dawki witaminy C (naprawdę duże , ok 1-2 kilogramy dziennie – podawane dożylnie) leczyły z raka. Wspominają o tym również w filmie Food matters – Jedzenie ma znaczenie, który krąży gdzieś po youtube.

Cynk

Absolutnie najważniejszy minerał (powszechnie nazywany minerałem seksu). Podnosi poziom testosteronu, zwiększa libido i popęd seksualny. Wpływa pozytywnie na prostatę, produkcję plemników, szybciej goi rany, reguluje ciśnienie krwi itd. O jego zaletach można by długo się rozpisywać (choć w zbyt dużych dawkach jest niestety toksyczny).

Każdy z nas ma w sobie około pół łyżeczki cynku, z czego 60% w mięśniach, a ze wszystkich substancji w organizmie – najwięcej jest go właśnie w spermie.

Norma dla dorosłego faceta to ok 15mg cynku dziennie. Dla osób aktywnych fizycznie i uprawiających dużo seksu (każdy wytrysk nasienia pozbawia Cię 5mg cynku) można ją śmiało podwoić. Ja często ją potrajam, do dawki ok 50mg dziennie (nie polecam tak dużej dawki jeżeli nie masz na prawdę sporych ‚potrzeb’).

Próbowałem cynku z wielu różnych firm, ale najbardziej przypadł mi do gustu ten z Olimpu.

Olimp Chela Cynk

Magnez

Niedobór magnezu skutkuje rozdrażnieniem, irytacją, ospałością, złym nastrojem, bólem głowy, nadpobudliwością, skurczami, pogorszonym widzeniem i całą masą negatywnych czynników. Generalnie brak magnezu = stres.

Tutaj również standardowe dawki w preparatach magnezowych są zbyt małe dla osób ćwiczących i prowadzących aktywny tryb życia.

Od dłuższego czasu stosuje magnez z Olimpu (Chela-Mag B6 Forte – wersja z podwojoną dawką). Ma najlepszy stosunek cena-jakość-wydajność. Na zdjęciu zwykły Chela-Mag B6, którego biorę większe dawki. Akurat wersja forte skończyła się w sklepie, a nie chciało mi się nigdzie jej szukać ;)

Dziennie dostarczam ok 500mg magnezu.

Magnez + cynk + witamina b6 są składnikami popularnego suplementu ZMA, który wpływa pozytywnie na poziom testosteronu w organizmie.

Chela-Mag B6 OLIMP

Żeń-szeń

Jeden z najbardziej znanych afrodyzjaków. Wpływa na witalność, zmęczenie, odporność, lepszą sprawność seksualną, problemy z potencją.

Często uważany za najskuteczniejszy ze wszystkich afrodyzjaków, a jego działanie jest oficjalnie poparte przez naukę i specjalistów. Kiedyś był droższy od złota, a w Chinach ma nawet swój pomnik ;)

O samym żeń-szeniu mógłbym napisać cały artykuł, bo występują jego różne odmiany (z perspektywy sprawności seksualnej najlepiej działa koreański) i różnie przelicza się jego dawkowanie i ekstrakty.

Dostępnych jest kilka preparatów z żeń-szeniem. Jednym z bardziej popularnych i stosunkowo dobrych jakościowo jest Żeń-szeń vita-complex :

Zen-szen vita complex OLIMP

Witamina D

Ponad 2 lata temu napisałem cały artykuł o witaminie D – http://www.oretystories.pl/2011/05/seksualna-witamina.html

W okresie letnim słońce w zupełności mi wystarcza, by się nią ‚naładować’. Gdy przyjdzie zima, znów pomyślę nad zewnętrzną suplementacją.

Glutamina

Jest jednym z najbardziej znanych aminokwasów i dodatków do suplementów treningowych typu BCAA. W wielkim skrócie, bez wdawania się w szczegóły tego jak działa – przede wszystkim buduje mięśnie (stąd tak często stosują ją kulturyści), poza tym wzmacnia odporność organizmu, dba o prawidłowe funkcjonowanie jelit, jest doskonałym paliwem dla mózgu (szczególnie w trakcie sesji), zmniejsza łaknienie na słodycze, jest dobra na kaca i dobrze wpływa na regenerację.

Ten ostatni czynnik jest dla mnie najważniejszy. Dzięki niej szybciej się regeneruje, mogę krócej spać i mniej bolą mnie mięśnie po treningach.

Standardowo jem 5g rano i 5g wieczorem przed snem (oraz w bcaa po treningu lub seksie).

Aktualnie padło na glutaminę z firmy MEX (mix 5 różnych form glutamin, choć podobno najlepiej przyswajalny jest N-acetyl-L-glutaminy).

Gluta-max Glutamina MEX

Selen i Witamina E

Selen to drugi najważniejszy po cynku składnik mineralny związany z seksem. Połowa jego zawartości znajduje się w naszych gruczołach płciowych. Ma wpływ na erekcję, jest składnikiem spermy, chroni plemniki, wpływa na metabolizm testosteronu. Jego niedobór prowadzi do niepłodności i kiepskiej jakości nasienia.

Witamina E – podawana razem z selenem ma działanie synergiczne. Jest ważnym antyutleniaczem, chroni nasienie i zwiększa ruchliwość plemników. Jednak przede wszystkim wpływa na produkcję hormonów regulujących popęd seksualny. Nazywa się ją witaminą seksualności lub płodności.

Selen witamina e naturell

Kofeina

O niej również jakieś 2 lata temu napisałem artykuł. Dostępny tutaj: http://www.oretystories.pl/2011/04/kofeinowy-energetyk.html

Aktualnie w poniższym opakowaniu mam mix moich ulubionych producentów i wersji:

Kofeina w tabletkach

Kwasy tłuszczowe omega 3

Ich prozdrowotne właściwości znane są chyba wszystkim. Od wpływu na serce, poprzed układ odpornościowy, naczyniowy, a kończąc na nerwowym. Ponadto działają korzystnie na płodność i gospodarkę hormonalną. Dieta bogata w kwasy omega 3 wpływa na wzrost testosteronu.

Preparatów i suplementów z kwasami omega 3 jest mnóstwo. Różnią się przede wszystkim pochodzeniem i stosunkiem składników (epa, dha, ala).

Często zmieniam producenta, bo wybór jest spory. Od jakiegoś czasu padło na: (wymiennie z kwasami omega 3 6 i 9)

Jeżeli miałbym powiedzieć jaki produkt żywnościowy ze wszystkich dostępnych na rynku jest według mnie najzdrowszy – nie byłby to ani szpinak czy czosnek, tylko … olej lniany.

Gdyby wprowadzono go jako obowiązkowy dla każdego obywatela, to zachorowalność na raka spadła by do 0 (to kolejny preparat z tych, o których koncerty farmaceutyczne wolałyby nie wspominać). Odsyłam do ciekawego artykułu: http://www.olej-lniany.net/omega-3-ala-omega-6-la.html (mniej więcej od połowy).

Arginina

[Fragment mojego starego artykułu również sprzed ok 2 lat] Arginina to aminokwas, który pełni w naszym organizmie wiele różnych funkcji: obniża ciśnienie krwi, stymuluje wzrost, wspomaga regenerację i procesy naprawy tkanek oraz bierze udział w produkcji tlenku azotu.

Arginina może przyczynić się do zmniejszenia ilości tkanki tłuszczowej oraz pomóc w walce z otyłością. Dodatkowo brana przed i po treningu na siłowni – zwiększa poziom hormonu wzrostu.

Arginina posiada jeszcze jedno bardzo ciekawe zastosowanie, wpływa na libido oraz popęd płciowy. Nazywana jest naturalną viagrą, a jej działanie związane jest z produkcją tlenku azotu, który wpływa na erekcje poprzez większy napływ krwi do ciał jamistych w penisie. Skutkuje to silniejszym, dłuższym wzwodem oraz lepszą kondycją plemników.

[Koniec cytatu]

Arginina UNS

Po tamtym artykule przez długo jej nie stosowałem, bo nie byłem do końca zadowolony z jej efektów. Od jakiegoś czasu ponownie do niej wróciłem, jednak teraz w znacznie większych dawkach (kiedyś ok 1000mg, aktualnie ok 3000mg).

Aktualnie jest składnikiem odżywki przedtreningowej, którą sam sobie komponuje (wystarczy odrobina podstawowej wiedzy, a można skomponować własne suplementy, które będą znacznie tańsze, lepsze i pewniejsze niż te sklepowe) oraz znów wróciłem do testowania jej przed seksem.

Kompleks witamin

Oprócz wszystkich powyższych, stosuję również kompleksy witaminowe dla sportowców (mają znacznie większe dawki witamin i minerałów niż te apteczniane typu ‘Centrum’).

Aktualnie od kilku miesięcy jem Vita-genix Biogenix’a i jestem z niego zadowolony.

Vita-genix Biogenix witaminy

Zazwyczaj tego typu preparaty mają 2 tabletki (rekordzista – Animal Pak, ma ich aż 11!), jedna ‘na dzień’, druga ‘na noc’. Taki preparat w zupełności wystarcza i nie trzeba kombinować z dodatkowym uzupełnianiem poszczególnych mikroskładników. Ja mam niestety nieco większe potrzeby, stąd oprócz niego stosuję sporo dodatkowych środków.

5. Ciekawostki i inne wynalazki

Mam sporo innych wynalazków, które są w trakcie testowania lub kiedyś zacząłem testy i ich nie dokończyłem bądź czekają na swoją kolejkę.

M.in.

Hiszpańska mucha

Miałem plan, by zrobić gruntowny test jakiego nikt jeszcze wczesniej nie zrobił, bo mitów na temat hiszpańskiej muchy krąży mnóstwo. Chciałem kupić kilka wersji hiszpańskiej muchy i przetestować ją na 5-10 kobietach, by mieć w miarę obiektywne wyniki (oczywiście każda z nich by się o tym dowiedziała). Kilka testów wykonałem, zapisałem gdzieś wyniki.. i straciłem chęci na dalsze próby. Kto wie, może kiedyś znów się za to zabiorę ; )

Hiszpańska mucha

Afrodyzjaki

Mam tez sporą kolekcję różnych afrodyzjaków, które w różnych okolicznościach wywołują ciekawe efekty ;) (szczególnie gdy brałem kilka-kilkanaście razy większą dawkę niż dopuszczalna). Swego czasu na jednym ze szkoleń robiliśmy z nich nawet wywar.. i herbatę ; )

W przypływie wolnego czasu powtórzę testy i napisze dłuższy opis + zastosowanie.

Afrodyzjaki

Środki na potencję

Swego czasu też sporo ich przetestowałem, a efekty były różne – od zerowej zmiany, aż po … : )

Aby test był wiarygodny – najlepiej powtórzyć go w różnych warunkach, a na to czasu mam ostatnio coraz mniej. A dwa, na co dzień nie mam takiej potrzeby, by z nich korzystać. Jeżeli już po nie sięgam, to tylko wtedy.. gdy zabawa dotyczy więcej niż 2 osób naraz.  

Tabletki na potencję

Feromony

Gdzieś w szufladzie leżą mi też próbki feromonów, które otrzymałem do testów. Nie jestem jednak ich zwolennikiem, ani nie wierzę w ich działanie – stąd nie wiem czy kiedyś dojdzie do testów.

Feromony

 

Pozostałe zabawki (a sporo jeszcze tego zostało) opiszę następnym razem : ) 

 

Powyższy artykuł to fundamenty odżywiania/suplementacji na płaszczyźnie seksu/testosteronu. Nie został on w pełni wyczerpany, bo nie sposób zrobić tego w jednym artykule, tym bardziej, że testuję i interesuję się tym od wielu lat. Nie opisałem też wszystkich suplementów i afrodyzjaków, bo ich lista jest dużo dłuższa niż komukolwiek może się wydawać. Oszczędziłem też badań i szczegółowych opisów, niektóre upraszczając.

Jeżeli masz jakieś pytania, napisz je w komentarzu poniżej.

I na zakończenie pamiętaj: Jesteś tym co jesz ;)

Have fun!
Orety

Z google...:

  • co jesc na potencje
  • wiecej spermy
  • co jeść na lepszą erekcję
  • co jeść żeby mieć dużo spermy
  • co jesc przed seksem
  • co jesc na erekcje
  • co jesc na lepszy wzwód
  • co jeść na lepszą potencje
  • Jak miec duzy wytrysk
  • co jeść zeby mieć obfity wytrysk
  • Aby otrzymywać powiadomienia o kolejnych wpisach, zostaw poniżej swój email:


  • swaro powiedział:

    zioło,które masz to też afrodyzjak ? :D

  • AlMondo powiedział:

    ale z Ciebie świr Orety nie znam drugiej osoby która tyle bzyka ze musi mieć specjalną dietę :D

  • alibaba powiedział:

    z tego co ja widzę to z pół apteki w domu masz. Tylko żebyś się lekomanem nie zrobił :P

  • ŁukaszK powiedział:

    Powiedz mi o’rety ile jesz weglowodanow w tych 3 posilkach. Jesli wierzyc temu co pisza na forach kulturystycznych czyli utrzymywaniu poziomu bialka 2- 2,5 g na kg/mc, wegli 7 i tluszczu kolo 1. Ja malo waze, jem weglowodany na sile w 4 posilkach+ tylko ostatni raz bez nich i wyciagam oko 300ww.

    Idziesz innym schematem jesli chodzi o pozywienie? Jak wygladaja proporcje i jak na tym idzie waga?

    • Orety powiedział:

      Węgli mam około 4g na kg/mc. Jeżeli mam 6 posiłków, to wówczas węgle w pierwszych 4. Łącznie wychodzi mi tak samo, ok 300g dziennie.

      6-7g to sporo i takie proporcje poleca się w wiadomym celu – gdy ktoś chce złapać trochę masy.

      W tym temacie ciężko wymyślić coś innego/nowatorskiego, bo to podstawowe fundamenty odżywiania. Idealnym wyjściem jest słuchanie własnego organizmu – sprawdzanie jak reaguje np. na 5g ww a jak na 7 g ww. Każdy z nas ma inną aktywność, inny metabolizm, inne zapotrzebowanie kaloryczne itd.

      Przez zimę miałem ok 6 g ww i złapałem kilka kilo masy. Aktualnie przez wzgląd na okres letni, mniejszą chęć do spożywania dużych posiłków i większą aktywność, tak jak wspominałem wyżej – około 4g na kg/mc.

    • Orety powiedział:

      Węgli mam około 4g na kg/mc. Jeżeli mam 6 posiłków, to wówczas węgle w pierwszych 4. Łącznie wychodzi mi tak samo, ok 300g dziennie.

      6-7g to sporo i takie proporcje poleca się w wiadomym celu – gdy ktoś chce złapać trochę masy.

      W tym temacie ciężko wymyślić coś innego/nowatorskiego, bo to podstawowe fundamenty odżywiania. Idealnym wyjściem jest słuchanie własnego organizmu – sprawdzanie jak reaguje np. na 5g ww a jak na 7 g ww. Każdy z nas ma inną aktywność, inny metabolizm, inne zapotrzebowanie kaloryczne itd.

      Przez zimę miałem ok 6 g ww i złapałem kilka kilo masy. Aktualnie przez wzgląd na okres letni, mniejszą chęć do spożywania dużych posiłków i większą aktywność, tak jak wspominałem wyżej – około 4g na kg/mc.

  • paulina powiedział:

    Na babeczkę ta sama dieta pewnie nie zadziala? Zreszta to niemozebne tyle suplementow jesc:) a co ma zrobic babka zeby jej sie chcialo bzykac tak co 2, 3 dni? Ja się teraz zdrowiej odzywiam, nie ale fajek ale bzykac mi sie nie chce.

    • Orety powiedział:

      Jeżeli na podłożu psychicznym i zdrowotnym wszystko jest ok (przyczyną niskiego libido u kobiet jest często zaburzona gospodarka hormonalna, stres i stany depresyjne, niskie poczucie wartości, kwestie neurologiczne etc) to taka dieta tak samo zadziała na babeczkę :)

      Chude mięso, chudy nabiał, dużo owoców i warzyw (ze szczególnym uwzględnieniem witamin i minerałów, które wymieniłem). Wyszukać w których warzywach/owocach jest ich najwięcej. Wówczas suple nie będą potrzebne. Ponadto ograniczenie cukrów/słodyczy i fast foodów (przetworzonej żywności).

      Nawet suplementy, które są kierowane do kobiet (typu Asequerella itd) również bazują na składnikach z artykułu – żeń-szeń, cynk itd

    • Orety powiedział:

      Jeżeli na podłożu psychicznym i zdrowotnym wszystko jest ok (przyczyną niskiego libido u kobiet jest często zaburzona gospodarka hormonalna, stres i stany depresyjne, niskie poczucie wartości, kwestie neurologiczne etc) to taka dieta tak samo zadziała na babeczkę :)

      Chude mięso, chudy nabiał, dużo owoców i warzyw (ze szczególnym uwzględnieniem witamin i minerałów, które wymieniłem). Wyszukać w których warzywach/owocach jest ich najwięcej. Wówczas suple nie będą potrzebne. Ponadto ograniczenie cukrów/słodyczy i fast foodów (przetworzonej żywności).

      Nawet suplementy, które są kierowane do kobiet (typu Asequerella itd) również bazują na składnikach z artykułu – żeń-szeń, cynk itd

  • god powiedział:

    Z tłuszczy zdecydowanie najlepszy olej lniany. Dolewam do wszystkiego. Oczywiście smażenie na nim nie wchodzi w grę. Aaa i za dużo witamin sztucznych, o wiele za dużo. A na rano kaszka jaglana, 2łyzki miodu i zależnie od gustu (migdały, orzechy, suszone owoce)

  • ilKAC powiedział:

    To jeszcze przyznaj się ile kasy wydajesz na te wszystkie suple co miesiąc;>

    I ciekawi mnie jak to łykasz, wszystko naraz czy o różnych porach różne rzeczy. Pilnujesz codziennie wszystkiego, czy czasem odpuszczasz?

    • Orety powiedział:

      Nie są to jakieś duże kwoty. Znacznie więcej wydaje na prezerwatywy.. to już prawdziwa fortuna :)

      Nie łykam wszystkiego naraz, bo sporo tego by było. Dzielę to zazwyczaj na dwie dawki – rano i wieczorem przed snem. Przykładowo magnezu potrzebuję bardziej w ciągu dnia, a cynku na noc, bo wówczas produkuje się testosteron. Wszystko około posiłkowo i nie na pusty żołądek.

    • Orety powiedział:

      Nie są to jakieś duże kwoty. Znacznie więcej wydaje na prezerwatywy.. to już prawdziwa fortuna :)

      Nie łykam wszystkiego naraz, bo sporo tego by było. Dzielę to zazwyczaj na dwie dawki – rano i wieczorem przed snem. Przykładowo magnezu potrzebuję bardziej w ciągu dnia, a cynku na noc, bo wówczas produkuje się testosteron. Wszystko około posiłkowo i nie na pusty żołądek.

  • props powiedział:

    Jaka diete bys polecil ektomorfikowi( czyli chudzielcowi ktory ma problem znabraniem masy, ktory co zje to za chwile do kibelka lata :D ) by mial wiecej energii ,motywacjii i lepsze samopoczucie?

  • marcut powiedział:

    Jeden z trenerów uwo ,bardzo dobrze wypowiada się na temat właściwości selera na potencje itp i poleca jesc go bardzo dużo ? Potwierdzasz dobre własciwosci selera ?

    • Orety powiedział:

      Tak, dużo w tym prawdy. Po pierwsze seler ma większość z najważniejszych mikroskładników, które wyżej wymieniłem (przede wszystkim witaminę C, cynk i witaminę E), a poza tym ma ma sobie hormon androsteron, który powstaje przy produkcji testosteronu, a my wydzielamy go z potem (jest bezwonny i podobno działa na libido). Na jego bazie powstają m.in feromony.

      Jedz przez kilka dni/tydzień codziennie seler i sprawdź czy poczujesz różnicę. Najlepiej jedz go w jakiejś surowej formie, bo androsteron się wytraca podczas obróbki termicznej.

    • Orety powiedział:

      Tak, dużo w tym prawdy. Po pierwsze seler ma większość z najważniejszych mikroskładników, które wyżej wymieniłem (przede wszystkim witaminę C, cynk i witaminę E), a poza tym ma ma sobie hormon androsteron, który powstaje przy produkcji testosteronu, a my wydzielamy go z potem (jest bezwonny i podobno działa na libido). Na jego bazie powstają m.in feromony.

      Jedz przez kilka dni/tydzień codziennie seler i sprawdź czy poczujesz różnicę. Najlepiej jedz go w jakiejś surowej formie, bo androsteron się wytraca podczas obróbki termicznej.

  • pytający powiedział:

    Czy wiekoszosc tych witamin mozna łączyć z alkoholem? Nie mowie o aloholizmie ;d np jest piatek i chce isc do klubu z panna czy wypić wino

    • Orety powiedział:

      Drink czy kilka lampek wina w tygodniu nie zrobi Ci szkody, ale w większych ilościach niestety alkohol (łącznie ze słodyczami) nie jest wskazany w przypadku, gdy Twoim priorytetem są powyższe witaminy i minerały, bo wypłukuje je z organizmu.

    • Orety powiedział:

      Drink czy kilka lampek wina w tygodniu nie zrobi Ci szkody, ale w większych ilościach niestety alkohol (łącznie ze słodyczami) nie jest wskazany w przypadku, gdy Twoim priorytetem są powyższe witaminy i minerały, bo wypłukuje je z organizmu.

  • Piotr powiedział:

    piszesz, że 30-60 minut dziennie poświęcasz na czytanie… mógłbyś zrobić jakąś fajną listę książek, które polecasz? Tak ze 20 szt. :P

    • Orety powiedział:

      Tak, planuję zrobić taką listę i zacząć pisać recenzje książek wartych przeczytania – zarówno rozwojowych jak i mainstream’owych, które warto przeczytać z pkt widzenia uwodzenia kobiet, jak np. 50 twarzy greya itd.

    • Orety powiedział:

      Tak, planuję zrobić taką listę i zacząć pisać recenzje książek wartych przeczytania – zarówno rozwojowych jak i mainstream’owych, które warto przeczytać z pkt widzenia uwodzenia kobiet, jak np. 50 twarzy greya itd.

  • arci powiedział:

    no ciekawe jednemu wystarczy viagra inny musi łyknąc całą aptekę nawiasem mowiac zasugeruję że zamiast syntetycznej wit C lepiej wziąć naturalną z aceroli poza tym (kilkadziesiat razy wiecej c niz w cytrynie). z syntetyczną C uwazałbym – niska przyswajalnosc, w nadmiarze moze byc toksyczna. Playboyom i nie tylko przydac sie jeszcze moze mało rozpowszechniona wiedza o magnezie. Dla mnie absolutnie minerał nr 1 – sam stosuję kąpiele i rzeczywiście niesamowicie kości się regenerują. http://www.igya.pl/srodki-lecznicze/suplementacja/536-zdrowotne-wlasnosci-chlorku-magnezu-delbet.html

  • Piotr Enhap powiedział:

    Jem owoce i wprost nie mogę uwierzyć jaki mam popęd

    Co innego, że nie mam aż tak wypełnionego życia seksem, ale to się szybko zmieni.

    Pozdrawiam ;)

  • Marian powiedział:

    O`rety gdzie kupić ten cynk. Przeszedłem wszystkie pobliskie apteki i ani nie było w duecie z magnezem ani nawet w trio z magnezem i wapniem… Jak mam poprawic diety to muszę miec i suple

    • Orety powiedział:

      Faktycznie, produkty z tej firmy rzadko można spotkać w aptekach. Na 100% kupisz je w sklepach z odżywkami i suplementami. Ewentualnie allegro – tam również jest ich mnóstwo

  • elok powiedział:

    Hej o’rety. Polecasz korzystanie z kwasów tłuszczowych omega 3. Czytałem w artykule, że zwiększaką one o 71% ryzyko raka prostaty. Tu masz linka: http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1686015,1,kwasy-omega-3-zwiekszaja-ryzyko-raka,index.html

    Kojarzysz może tabletki Bodymax? Mają w sobie żen-szeń, cynk i dużo więcej. Pzdr

  • Taszzz powiedział:

    stary jesteś popierdolony;d w pozytywnym tego słowa znaczeniu: ,,jeśli planujesz sex poranny to na wieczór jajecznica” haha

    27 października 2013 o godz. 23:21

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Required fields are marked *

*


*